Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia, Flandria: W tej prowincji najwięcej ludzi z niskimi dochodami
Belgia: Prawie 60% mieszkańców Belgii „sprawnych cyfrowo”
Belgia: Tyle kin jest w Belgii
Belgia: W 2023 roku ponad 1/4 osób jeździła na rowerze elektrycznym
Belgia: Po raz pierwszy od dekady spadła krótkoterminowa absencja w pracy
Niemcy: Śledztwo w sprawie mężczyzny posiadającego starożytne artefakty
Belgia: Ilu ludzi nie spłaca długów?
Belgia, Flandria: Trudniej o kredyt hipoteczny. „Najmniej od lat”
Belgia: Pilnie potrzebnych 100 dodatkowych sędziów
Polska: Jest ktoś, kto chce produkcji Izery. Nie są to jednak Polacy
Redakcja

Redakcja

Website URL:

Polska: Kolej ułatwia życie pasażerom. Teraz zaginiony bagaż odnajdzie się dużo szybciej

Pasażerowie PKP Intercity co roku pozostawiają w pociągach tysiące przedmiotów – od elektroniki po ubrania. Tylko w 2023 roku było to ponad 13 tys. zagubionych rzeczy.

To jeden z największych problemów podróżnych, którzy korzystają z pociągów. Jeśli spojrzeć na listę przedmiotów, które najczęściej giną, to są to m.in. telefony, klucze, ubrania, okulary i parasole.

PKP Intercity pomoże zapominalskim

Na szczęście PKP Intercity nie pozostawia swoich pasażerów samym sobie. Systematyczne przekazywanie zgub do wyznaczonych punktów rzeczy znalezionych i możliwość kontaktu z infolinią stanowiły podstawę procedury odzyskiwania zgubionych rzeczy.

Teraz przewoźnik poszedł o krok dalej i wprowadził opcję zdalnej weryfikacji tego, czy dany przedmiot znajduje się w wykazie rzeczy znalezionych.

Prosta wyszukiwarka

Na początku lutego tego roku PKP Intercity uruchomiła na swojej stronie elektroniczny rejestr rzeczy znalezionych. To przełom w obsłudze pasażerów. Dzięki tej innowacji każdy, kto zostawił coś w pociągu, może łatwo sprawdzić, czy należącego do niego przedmiotu przypadkiem nie znalazła obsługa.

Informacje są dostępne online, po wejściu w  zakładkę „Odbiór zagubionego bagażu” na stronie www.intercity.pl, i na bieżąco aktualizowane. Wystarczy tam wejść i wpisać dane dotyczące zguby.

Żeby ustalić miejsca zdeponowania znalezionej rzeczy, należy skontaktować się z dowolnie wybranym punktem rzeczy znalezionych.

Ważny jest termin!

PKP Intercity przypomina, że na odbiór bagażu czy przedmiotu mamy 3 dni od daty zdeponowania go w wyznaczonym punkcie. W przypadku konieczności ustalenia późniejszego terminu odbioru rzeczy należy skontaktować się z takim punktem przed upływem wskazanego terminu.

22.02.2024 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. iStock

(sl)

Polska: To jeszcze nie koniec rolniczych protestów. Jadą na Warszawę

Za kilka dni rolnicy ruszą na Warszawę. Mówią, że nie wjadą traktorami do centrum miasta, ale i tak sparaliżują ruch.

Prezydent Ukrainy zaapelował do Donalda Tuska o pilne spotkanie na granicy. Chce rozmawiać o zażegnaniu kryzysu związanego z rolniczymi protestami.

Bo to właśnie rolnicy blokują przejścia graniczne z Ukrainą, przepuszczając tiry co jakiś czas (te z pomocą humanitarną i wojskową jeżdżą normalnie). We wtorek razem z myśliwymi gospodarze zablokowali ponad 200 dróg w Polsce. Protesty na granicy trwają.

Rolnicy chcą zatrzymania niekontrolowanego importu żywności z Ukrainy. Ma jechać na zachód, ale część i tak zostaje w Polsce.

Zełenski apeluje o spotkanie na granicy

„Poleciłem naszemu rządowi, żeby w najbliższym czasie, do 24 lutego, przybyć na granicę między naszymi państwami. Szef rządu Ukrainy, cały nasz rząd, od logistyki do sektora rolnego i oczywiście minister obrony Ukrainym, ponieważ ta blokada na granicy niestety zwiększa zagrożenia dla dostaw broni dla naszych żołnierzy na froncie” – przekazał w swoim oświadczeniu Wołodymyr Zełenski;

I poprosił Donalda Tuska o spotkanie.

Szturm na Warszawę

Tymczasem rolnicy się nie poddają i 27 lutego mają najechać Warszawę. Sławomir Izdebski, szef związku OPZZ Rolników zapowiada:

– Zrobimy jak w czasach Andrzeja Leppera, czyli przygotujemy tekst porozumienia. Przykładowo, że z dniem 1 marca rząd wycofuje się z unijnego Zielonego Ładu oraz że w konkretnej dacie zostaną wprowadzone kontyngenty na ukraińskie produkty żywnościowe, aby chronić nasz rynek – powiedział wp.pl.

I dodał, że rolnicy nie wjadą do centrum stolicy traktorami, ale i tak sparaliżują ruch. To będzie marsz spod Pałacu Kultury i Nauki pod Sejm i Kancelarię Premiera.

– Protest w Warszawie będzie dużym zrywem ludzi z całej Polski. Ostrzegam polityków. Mylicie się, zakładając, że rolnicy pokrzyczą pół roku i złe emocje przeminą. Złość na to, że politycy nie reagują, jest coraz większa. W gospodarstwach będzie coraz gorzej finansowo – dodał Wiesław Gryn z Oszukanej Wsi.

Rosyjskie czołgi na polskiej granicy

Jednocześnie radni ukraińskiego Łucka wystosowali list do swoich polskich miast partnerskich: Białegostoku, Rzeszowa, Zamościa, Lublina, Olsztyna , Torunia i Chełma. Samorządowcy dziękują za okazaną pomoc i przyjmowanie uchodźców, ale teraz apelują o zaangażowanie się w uspokojenie nastrojów i zakończenie protestów.

„Rosja jest naszym wspólnym wrogiem. Ukraińcy i Polacy są po jednej stronie barykady. A jeśli dzisiaj Ukraina nie będzie w stanie się obronić, to jutro Polacy będą musieli zatrzymać na swojej granicy nie ukraińskie ciężarówki, ale rosyjskie czołgi” – czytamy w liście,.

Radni podkreślają, że na Ukrainie nie istnieje transport lotniczy, a morski jest mocno ograniczony. Tylko lądem można przewieźć towary na zachód.

Miastowy puka się w czoło

Businessinsider.pl, analizując dane GUS, wskazuje, że „polska wieś” nie znaczy tyle co „bieda”. Od wejścia Polski do UE dużo się zmieniło i w 2022 r. przeciętny dochód na członka gospodarstwa domowego wśród rolników wyniósł 2328 zł.

Jeśli jeszcze wziąć pod uwagę, że na protestach widać traktory za setki tysięcy, a nawet miliony złotych, to miastowi mogą mieć problem ze zrozumieniem, o co tym rolnikom chodzi.

Chodzi o politykę?

„O ile przeciętny dochód członka gospodarstwa jest u rolnika wysoki, to jeśli weźmiemy medianę (ta wynosi niecałe 1,4 tys. zł), to już tak dobrze nie jest. Co to oznacza?

Wśród rolników jest spora dysproporcja. Część z nich zarabia naprawdę dobrze, ale przeciętny rolnik ma do dyspozycji mniej więcej tyle pieniędzy, ile zwykły pracownik z pozostałych sektorów gospodarki” – wyjaśnia serwis.

W ocenie ekspertów, mimo różnic między wsią a miastem z korzyścią dla tej pierwszej, rolnicy mają pewne powody do protestu.

Jednocześnie nie przedstawiają własnych rozwiązań, oprócz odejścia od Zielonego Ładu i zamknięcia granicy.

– Szkoda. Czasem też można mieć wrażenie, że w tym wszystkim po prostu chodzi o politykę – i to niekoniecznie rolną i unijną – komentuje Jerzy Plewa, ekspert zajmujący się w przeszłości rolnictwem w Komisji Europejskiej.

22.02.2024 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Robert Gogółka Facebook

(sl)

Polska: Ranking zawodów 2024. Sprawdź, które zawody są najbardziej przepłacane

Najgorzej oceniany zawód to politycy. Zdaniem uczestników sondażu – zarabiają za dużo, mimo że nie cieszą się szacunkiem.

Poznaliśmy nowy raport „Ranking zawodów 2024. Jak Polki i Polacy oceniają wybrane profesje?”. Przygotował go portal No Fluff Jobs. Co z niego wynika?

Nie cenimy polityków i influencerów

Najgorzej ocenianym zawodem są politycy. Aż 86 proc. badanych uważa, że zarabiają oni za dużo w stosunku do szacunku społecznego, którego nie mają.

Kolejni na podium zawodów z niewielkim szacunkiem są influencerzy. 69 proc. badanych nie ma o nich najlepszego zdania.

Trzecim najbardziej przepłacanym zawodem są prawnicy. Wskazało ich 54 proc. ankietowanych.

Tuż za nimi znaleźli się sportowcy. Tak uważa 45 proc. respondentów.

Dla odmiany odpowiednie wynagradzane w ocenie uczestników badania mają:

księgowi (60 proc. odpowiedzi),
przedstawiciele handlowi (56 proc.),
programiści (52 proc.).

Kto zarabia za mało?

Za mało w stosunku do odpowiedzialności zawodowej i poważania społecznego zarabiają natomiast:

pielęgniarze i pielęgniarki (65 proc.),
rolnicy (59 proc.),
nauczyciele (54 proc.).

Strażak: zawód z szacunkiem

A jakie zawody cieszą się w Polsce największym szacunkiem? W tym przypadku musimy sięgnąć do ubiegłorocznego rankingu, który przygotował Instytut Badawczy SW Research. 

Miejscu lidera niezmiennie okupują strażacy. Tuż za nimi znaleźli się ratownicy medyczni.

„Pierwszy z nich poważany jest przez 84 proc. Polaków, drugi przez 83 proc. Trzecie miejsce od lat jest obszarem rywalizacji między zawodem pielęgniarki i lekarza, jednak w 2023 roku brąz przypadł pielęgniarkom, z wynikiem 75 proc.

Pozostałe miejsca w czołówce zawodów cieszących się społecznym uznaniem zajęli kolejno:

lekarze (74 proc.),
profesorowie wyższych uczelni (69 proc.),
farmaceuci (68 proc.),
górnicy (62 proc.),
inżynierowie (60 proc.).

Nie cenimy tych, którzy budują wizerunek na popularności

– Mocny i stabilny wizerunek takich profesji jak strażak, ratownik medyczny czy profesor uniwersytetu świadczą o powszechnym uznaniu dla takich cech jak pomoc innym, odpowiedzialność społeczna oraz wyższe wykształcenie – ocenił cytowany przez pulshr.pl Piotr Zimolzak z SW Research..

I dodał: – Polacy są również konsekwentni w negatywnych uczuciach, o czym świadczy niska od lat pozycja influencerów i polityków. Popularność, częsta obecność w mediach, marketingowa kreatywność nie przyczyniają się, zdaniem Polaków, do tworzenia dobra społecznego w takim samym stopniu, co ratowanie zdrowia i życia.

22.02.2024 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. iStock

(sl)

Polska: Sprawdzili drinki i piwa smakowe. Mają feler: za mało alkoholu

Okazuje się, że producenci piw smakowych i gotowych drinków, które można kupić w sklepie, mijają się z prawdą. Nie zawsze trunek jest tak mocny, jak powinien.

Pięć kar na łączną kwotę 4288 złotych, cztery decyzje zakazujące wprowadzenia towaru do obrotu, sześć decyzji nakazujących zmiany oznakowania, 12 postępowań administracyjnych, dziewięć zaleceń pokontrolnych i osiem mandatów karnych. Takie sankcje spotkały producentów alkoholi, a w przypadku sprzedawców – kary pieniężne i zalecenia.

Na szczęście smakowały tak, jak powinny

To efekt kontroli Inspekcji Kontroli Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych. Wzięła pod lupę piwa smakowe i drinki, które można kupić w sklepach.

Nieprawidłowości stwierdzono w ponad 21 przypadkach. Pocieszające jest to, że żadna z nich nie dotyczyła „cech organoleptycznych” – oznacza to, że trunki smakowały tak, jak powinny.

Były za to zastrzeżenia dotyczące oznakowania butelek i puszek, ale bardziej uwagę przykuwa inna kwestia.

Jakiś słaby ten drink

Zakwestionowano ponad 10 proc. badanych partii towarów. Główne zarzuty dotyczyły tego, że trunki miały zaniżoną zawartość alkoholu w stosunku do tego, co było napisane na opakowaniu. Tak samo było w przypadku zawartości ekstraktu brzeczki podstawowej (to o piwach).

Jeden z wniosków kontroli to: nieprawidłowe oznakowanie zawartości alkoholu (przykładowo: na etykiecie piwa smakowego z sokiem podano zawartość alkoholu etylowego 4,9 proc., podczas gdy rzeczywista zawartość alkoholu etylowego, jak pokazały badania laboratoryjne, wynosiła 2,6 proc.

Z kolei na etykiecie piwa smakowego aromatyzowanego podano zawartość alkoholu etylowego 5,4 proc. Badania laboratoryjne pokazały co innego – zawartość alkoholu wynosiła 6,4 proc.

Na liście grzechów są także:

użycie na etykiecie grafiki, która wprowadza w błąd konsumenta odnośnie składu (np. na etykiecie zastosowano grafikę pomarańczy, podczas gdy użyto „syropu o smaku pomarańczowym”); 
umieszczenie na etykietach niezgodnego z prawdą wykazu składników; 
brak informacji na temat surowca; 
podanie w wykazie składników nazwy składnika niezgodnej z jego nazwą rzeczywistą;  
podanie na etykiecie zaniżonej lub zawyżonej zawartości ekstraktu brzeczki podstawowej;
podanie nieprawidłowego okresu leżakowania;
brak pełnych danych producenta; 
podanie informacji o warunkach przechowywania w nieprawidłowym miejscu na etykiecie;
brak w zasięgu wzroku nazwy, ilości netto oraz rzeczywistej zawartości objętościowej alkoholu – co jest niedozwolone.

21.02.2024 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. iStock

(sl)

Subscribe to this RSS feed