Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia: Mężczyzna pędził autostradą na elektrycznej hulajnodze
Co-Gdzie-Kiedy: 100 lecie Bitwy Warszawskiej – lekcja dla młodzieży od 15 lat i szkolenie dla nauczycieli - online - 12 sierpnia 2020
Co-Gdzie-Kiedy: Koncert organowy Jan Vermeire z muzyką Jana Sebastiana Bacha - Kooksijde, prowincja poniedziałek 10 sierpnia 2020
Belgia dodała Litwę do listy krajów "czerwonej strefy"
Belgijski wirusolog: Jeszcze kilka trudnych miesięcy, ale w przyszłym roku wrócimy do normalności
Belgia odradza podróże do trzech holenderskich prowincji
Hiszpańskie władze poszukują pary Belgów, którzy uciekli, bo nie chcieli poddać się testowi na koronawirusa
Belgia: Od środy gorąco, a w sobotę nawet… 37 stopni?!
Belgia: Już 490 nowych zakażeń COVID-19 dziennie
Belgia: Aktywiści apelują o wstrzymanie transportów zwierząt w upały

Słowo dnia: maaltijdcheques / cheques-repas

Słowo dnia: maaltijdcheques / cheques-repas fot. Shutterstock, Inc.

Mieszkańcy Belgii lubią dobrze zjeść, a dzięki tzw. „czekom na posiłki” („czekom żywnościowym”, „bonom żywnościowym”), opłacanym w dużym stopniu przez pracodawców i zwolnionym z podatków, często niewiele ich to kosztuje.

We Flandrii (czyli północnej, niderlandzkojęzycznej części Belgii) ich nazwa to „maaltijdcheques”, a francuskojęzyczni mieszkańcy kraju (Walończycy z południa i większość brukselczyków) nazywają je „cheques-repas” (albo „titre-restaurant” lub „titres-repas”). Czeki na posiłki (czeki żywnościowe, bony na jedzenie, bony żywnościowe) – to jeden z bardzo charakterystycznych elementów belgijskiego modelu wynagradzania i systemu fiskalnego.

W wielu układach zbiorowych pracy obowiązujących w belgijskich przedsiębiorstwach znajduje się zapis, dający pracownikom prawo do (nabycia) tych czeków. Także jeśli w danej firmie nie obowiązuje układ zbiorowy pracy, dający zatrudnionym prawo do czeków, pracodawca może się zdecydować na przyznanie takiego prawa pracownikom.

Pracownik płaci za czek co najmniej 1,09 euro, a pracodawca dopłaca do niego maksymalnie 6,91 euro. W najkorzystniejszym dla pracownika scenariuszu zatrudniony dostaje więc wart 8 euro czek, za który płaci jedynie 1,09 euro. Szczegółowy podział kosztów zapisany jest w układzie zbiorowym pracy lub innej umowie pomiędzy pracodawcą i pracownikiem, na podstawie której przyznawane są czeki w danym przedsiębiorstwie.

W sumie jeden czek może opiewać na maksymalnie 8 euro, a w ciągu miesiąca można ich przyznać maksymalnie 20. Łączna miesięczna kwota czeków to zatem 160 euro.

Co istotne, „czeki na posiłki” zwolnione są z podatków i nie są oskładkowane. Właśnie m.in. dlatego cieszą się taką popularnością. Gdyby pracodawca przyznał pracownikowi dodatkowych 8 euro dziennie w ramach normalnego wynagrodzenia, to musiałby zapłacić od tego składki na różnorakie ubezpieczenia społeczne, a pracownik zapłaciłby podatek. Czeki są więc z punktu widzenia pracodawcy „tańszym” sposobem na zwiększenie wynagrodzenia pracownika niż np. danie mu podwyżki.

Obecnie czeki nie są już papierowe, ale mają formę elektroniczną (karta podobna do bankomatowej). Pracownik ma 12 miesięcy na wykorzystanie przyznanego czeku. Ze względu na pandemię koronawirusa w 2020 r. czeki przyznane od początku marca do końca czerwca 2020 r. mają okres ważności wydłużony o 6 miesięcy.

Liczba przyznanych czeków jest uzależniona od liczby przepracowanych dni (w pełnym wymiarze czasowym). W przypadku pracowników z nieregularnym czasem pracy liczbę czeków oblicza się dzieląc liczbę przepracowanych godzin przez liczbę godzin odpowiadającą normalnemu dziennemu czasu pracy w danej firmie. Czeki trafiają na elektroniczne konto pracownika przynajmniej raz w miesiącu.

Posiadacze czeków mogą je realizować w restauracjach lub kupować za nie żywność w sklepach i supermarketach. Nie ma obowiązku akceptowania ich jako środka płatniczego, ale wiele belgijskich restauracji, sklepów i supermarketów je przyjmuje. Sprzedawcy ci muszą współpracować z jedną z trzech firm, które zajmują się wydawaniem czeków i obsługą całego tego systemu. Są to firmy Edenred, Monizze i Sodexo. To właśnie w tych firmach pracodawcy mogą zamówić czeki dla swoich pracowników.

Zwolennicy czeków na posiłki podkreślają, że to finansowo atrakcyjne rozwiązanie zarówno dla pracowników, jak i pracodawców, a ich wielka popularność świadczy o tym, że jest to rozwiązanie, które się sprawdziło.

Przeciwnicy argumentują, że system czeków na posiłki generuje niepotrzebne dodatkowe koszty administracyjne i biurokrację, a ten sam efekt można byłoby prościej uzyskać np. obniżając podatki i składki na ubezpieczenia społeczne. Tym bardziej, że Belgia należy do państw Unii Europejskiej z najwyższymi kosztami pracy.

Ponad 40 euro! Tyle kosztuje godzina pracy w Belgii.

Czeki na posiłki mają w Belgii długą tradycję. Wprowadzono je w 1965 r. jako rekompensatę dla pracowników firm, w których nie było stołówek i kantyn. Dzięki temu osoby te również miały możliwość zjedzenia np. obiadu na koszt pracodawcy.

W Belgii istnieją również inne dodatkowe, fiskalnie atrakcyjne sposoby wynagradzania pracowników, działające na podobnej zasadzie co bony żywnościowe. Są to np. „czeki ekologiczne”, czyli „ecocheques” w wysokości maksymalnie 250 euro rocznie, za które pracownik może kupić przyjazne środowisku produkty i usługi.

Wszystkie słowa dnia opublikowane dotychczas na niedziela.be znajdziesz: TUTAJ.

 

01.08.2020 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.

(łk)

 


Warning: count(): Parameter must be an array or an object that implements Countable in /home/niedzielbe/public_html/templates/gk_news2/html/com_k2/templates/default/item.php on line 176
More in this category: « Słowo dnia: „Brabançonne”

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież