Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgijskie sklepy bezradne wobec kradzieży? Handlowcy chcą sami wymierzać kary
Polska: Edukacja klimatyczna w szkołach. Od kiedy? To już o niej wiadomo
Belgia: Strażacy uratowali ze strumienia konia
Polska: Pijemy coraz więcej. Jesteśmy w europejskiej czołówce
Temat dnia: Wyciek ropy na odcinku kanału Gandawa-Terneuzen
Polska: Zaskoczenie w pośredniaku. Wiele osób ma prawo do zasiłku przez cały rok
Papież – przywódca Watykanu, sumienie świata
Flandria: Wydano ostrzeżenie dotyczące pożarów
Fantapapa - Włosi przewidują nowego papieża w grze online. Czy Belgowie też by się skusili?
Nowy kanclerz Niemiec z wizytą w Warszawie!

Król o powodziach: Ta tragedia nałożyła się na trwający od dawna kryzys zdrowotny

Król o powodziach: Ta tragedia nałożyła się na trwający od dawna kryzys zdrowotny Fot. Shutterstock, Inc.

Najpierw pandemia, teraz powodzie... Przemówienie króla Filipa z okazji święta narodowego 21 lipca dotyczyło głównie wielkich tragedii, które dotknęły ostatnio Belgię.

21 lipca w Belgii obchodzone jest święto narodowe i od lat jest to dzień wolny od pracy. W tym roku święto poprzedziła żałoba narodowa: we wtorek mieszkańcy Belgii upamiętnili ofiary niedawnej tragicznej powodzi.

Przemówienie, które król wygłosił dzień przed świętem narodowym, było więc głównie na ten temat.

- Duża część naszego kraju doświadczyła niespotykanej klęski żywiołowej. Nasze myśli są z rodzinami i bliskimi ofiar i wszystkich tych, którzy potrzebują pomocy. Tragedia ta kosztowała życie wielu ludzi - powiedział król Belgów.

W powodziach zginęło co najmniej 31 mieszkańców Belgii, ale faktyczna liczba ofiar może być dużo wyższa, bo wciąż ponad 110 osób jest zaginionych - informowały we wtorkowe popołudnie belgijskie media.

Straty materialne są również olbrzymie. Powodzie dotknęły również inne kraje. Bardzo mocno ucierpiały Niemcy, także w Holandii doszło do znacznych zniszczeń.

- Powodzie spowodowały olbrzymie straty w naszych miastach i wioskach. Wielu ludzi w kilka godzin straciło dorobek życia. Królowa i ja nigdy nie zapomnimy naszych spotkań z mieszkańcami Pepinster, Chaudfontaine, Rochefort i innych gmin, które bardzo ucierpiały w wyniku powodzi - mówił król Filip.

Monarcha zwrócił uwagę na to, że to nie pierwsza tragedia, która dotknęła Belgię (i nie tylko) w minionych miesiącach. - Ta tragedia nałożyła się na trwający od dawna kryzys zdrowotny - powiedział, nawiązując do pandemii koronawirusa.

- Przez minionych osiemnaście miesięcy nasz kraj był wystawiony na ciężką próbę. Zapłaciliśmy wysoką cenę, a wielu z nas przeżyło osobisty lub zawodowy dramat. Nasze życie wywróciło się do góry nogami, a to wpłynęło na zdrowie psychiczne wielu ludzi, w tym młodzieży - mówił o pandemii król Filip.

We wtorek o godz. 12:00 pamięć ofiar powodzi uczczono minutą ciszy. W głównych uroczystościach w Verviers uczestniczyli m. in. król Filip, premier Belgii Alexander De Croo, szef walońskiego rządu Elio Di Rupo i minister spraw wewnętrznych Annelies Verlinden.

21.07.2021 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.

(łk)

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież