Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia, Flandria: Przyrost naturalny znów ujemny
Belgia: Coraz więcej pracowników ma... toksycznego szefa!
Belgia nie osiągnie celów w zakresie inwestycji publicznych
Belgia: W ubiegłym roku to był hit. Wkrótce nowe „roczne obligacje”
Belgia: Prawa dziecka - Belgia w globalnej czołówce
Belgia: W Polsce inflacja prawie dwa razy niższa niż w Belgii
Niemcy: Zatwierdzono nowy budżet na rok 2025
Belgia spadła o trzy miejsca w światowym rankingu FIFA!
Polska: Ile czekolad należy się za pół litra krwi? Nadchodzą zmiany
Belgia: Tanie jak mieszkanie? Tutaj ceny w dół
Redakcja

Redakcja

Website URL:

Polska: Paczkomat kontra pocztomat. To będzie długa i trudna wojna

Poczta Polska chce zastrzec nazwę „pocztomat” dla swoich urządzeń. Ale ktoś stanął na tej drodze – właściciel paczkomatów.

– W okolicy swojego domu mam dwa paczkomaty firmy Inpost, urządzenie Allegro, stojące na stacji paliw Orlen, a jak pójdę trochę dalej to jeszcze maszynę DPD – mówi pan Dominik.

I potwierdza, że co rusz w każdym miejscu Polski można natknąć się na urządzenia do nadawania i odbierania przesyłek.

Mimo zapowiedzi powtarzanych od kilku lat w ten trend nie wpisała się Poczta Polska. Co prawda ogromna, państwowa firma chce mieć swoje maszyny – przynajmniej w deklaracjach – ale jakoś ich nie widać.

Pocztomat też ma być

Tymczasem Poczta Polska właśnie wkracza do gry i zamierza zastrzec nazwę „pocztomat” dla swoich urządzeń. Odpowiedni wniosek jest już w Urzędzie Patentowym. Procedura wygląda tak, że eksperci oceniają, czy taki znak towarowy – graficzny i słowny – można zastrzec i zawsze ktoś może wnieść sprzeciw. I tak się właśnie stało.

UP nie ujawnia, od kogo wpłynął protest, ale łatwo się tego domyślić.

Paczkomat nie chce takiej nazwy

„Według naszych nieoficjalnych informacji za sprzeciwem znów stoi InPost. Próbowaliśmy potwierdzić te informacje u źródła, jednak spółka Rafała Brzoski nie odpowiedziała na nasze pytania w tej sprawie” – podaje rp.pl.

I wyjaśnia, że nie wiadomo, ile potrwa ten spór oraz jaki będzie jego wynik.

„Paczkomatu” nie wolno odmieniać? Wbrew polskiej gramatyce?

Chodzi o to, że Inpost ma swoje urządzania (jest liderem na tym rynku) o nazwie „paczkomat”. I bardzo tej nazwy pilnuje. Do tego stopnia, że w lutym 2023 r.  firma rozesłała maile do swoich kontrahentów, w których tłumaczy, że „paczkomat” jest znakiem towarowym i jednocześnie prosi, żeby nie odmieniać tego rzeczownika przez przypadki, mimo że to zasada obowiązująca w polskiej gramatyce. A już na pewno nie powinno się używać tej nazwy w przypadku urządzeń konkurencyjnych firm kurierskich.

„Korzystaj z poprawnej formy i nie odmieniaj znaku towarowego Paczkomat®. W razie potrzeby znak towarowy Paczkomat® poprzedź słowami »urządzenie/automat« i odmieniaj wyłącznie to słowo (np. Lista dostępnych urządzeń Paczkomat®)” – taką informację mieli otrzymać pracownicy InPost.


20.07.2024 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Canva

(sl)

Polska: Należy ci się 400 zł na dziecko. Wystarczy złożyć wniosek

Rodzice dzieci uczęszczających do żłobka mogą liczyć na stałe wsparcie. Do zgarnięcia jest dofinansowanie z ZUS.

Świadczenie jest przyznawane na każde uprawnione dziecko, jednak żeby je otrzymać, należy zarejestrować się w odpowiednim rejestrze.

Kto może skorzystać z dofinansowania?

Ze świadczenia mogą skorzystać rodzice, którzy nie otrzymują pieniędzy z rodzinnego kapitału opiekuńczego (RKO). Warto jednak zaznaczyć, że rodzice, którzy pobierają RKO na jedno dziecko, mogą ubiegać się o 400 zł na żłobek dla innego dziecka w rodzinie.

Dofinansowanie nie trafi na konto rodziców, ale jest przelewane na konto instytucji sprawującej opiekę nad dzieckiem, takiej jak żłobek, klub dziecięcy czy dzienny opiekun.

Jakie są warunki przyznania świadczenia?

Aby otrzymać „żłobkowe”, trzeba spełnić kilka warunków:

Wnioskodawca musi być rodzicem dziecka, opiekunem prawnym lub osobą, której sąd powierzył opiekę nad dzieckiem.

Dziecko musi uczęszczać do żłobka, klubu dziecięcego lub być pod opieką dziennego opiekuna.

Rodzice nie mogą pobierać rodzinnego kapitału opiekuńczego (RKO) na dziecko, na które składany jest wniosek o dofinansowanie.

Dana forma opieki powinna być wpisana do odpowiedniego rejestru; w rejestrze muszą się znaleźć dane wnioskodawcy oraz dziecka.

Jak złożyć wniosek?

Wniosek o dofinansowanie można złożyć elektronicznie przez:

PUE ZUS,
portal Emp@tia,
bankowość elektroniczną,
aplikacja mZUS na telefon.

Świadczenie jest przyznawane bez względu na dochód rodziców, ale kwota dofinansowania zależy od kosztów ponoszonych na opiekę. Maksymalna wysokość wsparcia to 400 zł.

Jeśli koszty opieki są niższe, to świadczenie również będzie niższe.


18.07.2024 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Canva

(sl)

Polska: Jazda na pamięć szkodzi. Sześć mandatów i 44 punkty karne

60-letnia kobieta ma teraz nie tylko spory wydatek, ale straciła też prawo jazdy. Wszystko przez drogowe przyzwyczajenie.

Przypomnijmy, że limit obowiązujący kierowców to 24 punkty karne. Dla osób mających uprawnienia krócej niż rok ta granica przebiega na linii 20 punktów.

Jeżeli ktoś przekroczy te limity, traci prawo jazdy. W przypadku świeżych kierowców cofane są im uprawnienia. Muszą ponownie zapisać się na kurs, zapłacić za niego i przystąpić do egzaminu. I także za niego zapłacić.

Inni kierowcy mają trochę prościej. Kiedy przekroczą limit punktowy, są kierowani na badanie psychologiczne i powtórny egzamin sprawdzający kwalifikacje. Nie trzeba zaliczać kursu, chyba że nie zda się egzaminu.

Tego tu nie było

Uzbierać dużą liczbę punktów nie jest trudno. Ale bolą też kary finansowe, zwłaszcza gdy wchodzi w grę zasada recydywy. Wtedy mandat jest podwojony.

„Zgodnie z nią kierowca, który dopuści się jednego z najcięższych wykroczeń w ruchu drogowym kolejny raz w ciągu dwóch lat, zostanie ukarany dwukrotnie wyższym mandatem” – wyjaśnia policja.

Wpisuje się w to historia 60-letniej mieszkanki Tychów.

Jeździła tak przez miesiąc

Pod koniec kwietnia na jednej z ulic Mikołowa został uruchomiony odcinkowy pomiar prędkości. System działa tak, że na trasie znajdują się dwie wideobramki, a oprogramowanie oblicza średnią prędkość pojazdu na danym odcinku. Jeżeli jest za wysoka, jest też mandat.

60-latka chyba nie zanotowała, że bramki stanęły w tym miejscu. Można je przegapić raz, ale kilka razy? Kobieta w ciągu miesiąca na tym odcinku aż 6-krotnie przekroczyła prędkość.

– Z powodu swojej „ciężkiej nogi” została ukarana mandatami o łącznej kwocie 3400 zł oraz 44 punktami karnymi – podała policja. – Wobec kierującej został wystosowany również wniosek o sprawdzenie jej kwalifikacji kierowcy.


18.07.2024 Niedziela.BE // źródło: News4media // fot. Canva

(sl)

Polska: Padł rekord. Sanepid wyśledzi niezaszczepione dzieci

Sanepid zmienił system gromadzenia danych o niezaszczepionych dzieciach. Łatwiej je teraz namierzyć, a rodziców ukarać.

Błonica, tężec, krztusiec, odra... To tylko część chorób, przeciwko którym w Polsce szczepi się dzieci.

Ale nie wszystkie, bo z roku na rok rośnie liczba maluchów, których rodzice – z różnych powodów – nie chcą zaprowadzić do przychodni na szczepienie.

Rekord

W 2023 r. zanotowało w Polsce ponad 87 tys. odmów zaszczepienia dziecka.

„W ostatnich 20 latach, czyli odkąd państwo gromadziło dane na temat odmów, skala zjawiska wzrosła niemal trzydziestokrotnie. W 2003 r. zanotowano 3077 odmów przyjęcia obowiązkowej szczepionki, a w 2023 r. - 87 344” – wynika z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny.

Od 2017 r. liczby te rosną skokowo. Co roku jest ok. 10 tys. odmów więcej – analizuje sytuację portalsamorzadowy.pl.

A prof. dr hab. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS komentuje: – Pokazuje to dobitnie, że działania państwa w tym obszarze są nieskuteczne. Żeby to zmienić, należałoby opracować wielokierunkową strategię działania. Inaczej sytuacja będzie się tylko pogarszać.

Inny system sanepidu

Przepisy pozwalają na to, żeby rodzica takiego dziecka ukarać mandatem. Problem w tym, że obecny system karania jest zbyt skomplikowany i długotrwały.

Procedura może potrwać nawet kilka lat.

– Chcemy, żeby mandaty mogły być nakładane bezpośrednio przez sanepid – ogłosił właśnie dr Paweł Grzesiowski, główny inspektor sanitarny.

I już zmienił system gromadzenia danych o niezaszczepionych dzieciach. Opiera się teraz na numerze PESEL, co znacznie ułatwi namierzenie małego pacjenta i jego rodziców.

W ocenie Grzesiowskiego, to przyspieszy całą procedurę i w efekcie sprawniejsze nałożenie kary.

Odra wraca

Co powoduje brak szczepień? Powrót chorób, których nie już nie było albo zanikały.

Pod koniec kwietnia wiceminister zdrowia Wojciech Konieczny na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia ujawnił, że poziom zaszczepienia przeciwko odrze spadł poniżej 95 proc. A to mniej niż próg zapewniający odporność populacyjną.

Do połowy lipca zanotowano aż 232 zachorowania, czyli dziesięciokrotnie więcej niż w tym samym okresie 2023 r.

– Konsekwencją odry jest osłabienie odporności, a przy powikłaniach nawet śmierć. Przypadki takie zanotowano ostatnio m.in. w Rumunii. Niestety wiele osób nie zdaje sobie z tego zagrożenia sprawy – ostrzega prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.


18.07.2024 Niedziela.BE // źródło: News4Media // fot. Canva

(sl)

Subscribe to this RSS feed