Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia: Młodzi ludzie boją się... rozmów telefonicznych!
Belgia: Komary tygrysie w siedmiu gminach
Do Belgii powróci Tydzień Języka Niemieckiego!
Belgia: 1/3 szkolnych stołówek nie spełnia norm bezpieczeństwa
Belgia: Aerospacelab zyskuje 94 mln euro finansowania!
Belgia: Francuskojęzyczne miasta dołączą do Dnia Zapobiegania Samobójstwom
Zrównoważony beton? Belgia sprawdza nowe rozwiązania w Melle
Belgia: W większości państw UE potaniały. Ale nie w Belgii
Słowo dnia: Uitzichtloos
PRACA W BELGII: Szukasz pracy? Znajdziesz na www.NIEDZIELA.BE (sobota, 30 sierpnia 2025, www.PRACA.BE)

18-letni Belg zaginął w Australii. „To już kilkanaście dni”

18-letni Belg zaginął w Australii. „To już kilkanaście dni” fot. Shutterstock

Theo Hayez po raz ostatni był widziany 31 maja w mieście Byron Bay na wschodzie Australii – poinformował flamandzki dziennik „Het Belang van Limburg”.

Młody Belg opuścił wtedy klub nocny. W nocy z 31 maja na 1 czerwca był jeszcze aktywny na WhatsApp, ale potem wszelki ślad po nim zaginął. Niepokojące jest to, że w hostelu, w którym nocował, pozostały wszystkie jego osobiste rzeczy.

Theo Hayez przyleciał do Australii pod koniec 2018 roku i miał w tym tygodniu wrócić do Belgii. Według znajomego, który dwa tygodnie temu odwiedził 18-latka, nic nie wskazywało na to, by Hayez chciał zmienić plany – opisuje portal nos.nl.

Australijska policja opublikowała nagranie z ulicznej kamery, na którym po raz ostatni widać 18-latka. Na podstawie analizy danych telefonicznych śledczy określili obszar, na którym mogło dojść do zaginięcia. Są to tereny na wschód od centrum Byron Bay oraz lasy w północno-wschodniej części miasta.

- Z naszych najnowszych informacji wynika, że korzystano w tych miejscach z jego telefonu – powiedział przedstawiciel australijskiej policji, cytowany przez dziennik „De Morgen”. W akcji poszukiwawczej biorą udział nie tylko policjanci, ale także okoliczni mieszkańcy, ochotnicy i turyści, opisują belgijskie media.

 

11.06.2019 Niedziela.BE

(łk)

 

Last modified onwtorek, 11 czerwiec 2019 14:34

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież