Serwis www.niedziela.be używa plików Cookies. Korzystając z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na ich użycie. Aby poznać rodzaje plików cookie, cel ich użycia oraz sposób ich wyłączenia przeczytaj Politykę prywatności

Headlines:
Belgia: Lubisz owoce? Dobra wiadomość
Słowo dnia: Augustus
PRACA W BELGII: Szukasz pracy? Znajdziesz na www.NIEDZIELA.BE (piątek, 29 sierpnia 2025, www.PRACA.BE)
Belgia, sport: Świetny dzień belgijskiego tenisa!
Polska: Studenci polują na pokoje. W miesiąc cena może znacznie podskoczyć
Belgia, sport: Rozgromili słynny klub, zgarną miliony
Polska: Dożynki bez alkoholu? Takim zakazem mają się zająć politycy
Belgia: Nie żyje 2-latka, która wypadła z okna w Antwerpii
Polska: Mazda 6 za 11 tys. zł, Opel Astra za 3 tys. zł. Gdzie szukać samochodów odebranym pijanym
Temat dnia: Fala strzelanin w Molenbeek. Mieszkańcy spotkają się z władzami

Belgia w tyle w UE, jeśli chodzi o liczbę punktów do ładowania samochodów elektrycznych

Belgia w tyle w UE, jeśli chodzi o liczbę punktów do ładowania samochodów elektrycznych Fot. Shutterstock, Inc.

Z liczbą zaledwie 8,8 publicznych punktów do ładowania samochodów elektrycznych przypadających na 100 kilometrów, Belgia wypada bardzo kiepsko w europejskim porównaniu federacji motoryzacyjnej ACEA. Europejskim liderem jest Holandia, z liczbą 64,3 punktów do ładowania na 100 kilometrów, co oznacza liczbę prawie ośmiokrotnie wyższą od tej odnotowanej w Belgii.

Liczba zarejestrowana w Belgii jest szczególnie niska, biorąc pod uwagę fakt, że jest to gęsto zaludniony kraj z dużym ruchem samochodowym. „Jeżeli chcemy przekonać obywateli w całej Europie do przejścia na samochody elektryczne, ładowanie auta powinno być tak proste, jak obecnie tankowanie” – poinformowała dyrektor ACEA, Sigrid de Vries.

Z wyjątkiem Francji, gdzie 70% kraju stanowią obszary wiejskie, wszystkie kraje sąsiadujące z Belgią osiągają lepsze wyniki. Zdaniem Filipa Rylant z federacji mobilności Traxio, to zaklęty krąg. „Rząd przez długi czas wahał się, czy inwestować w infrastrukturę do ładowania, ponieważ po drogach jeździło zbyt mało samochodów elektrycznych, a teraz konsumenci wahają się, bo jest za mało punktów do ładowania” - skomentował.

„Kiedy pierwsze stacje do ładowania pojawiły się na ulicach w 2010 roku, prekursorem była Holandia” – wyjaśnił Rico Luman, starszy ekonomista ING w Amsterdamie. „Dzisiaj w Holandii można znaleźć 1 na 3 z ponad 325 tys. europejskich punktów ładowania”.

Luman dodał, że w Holandii istnieją „duże zachęty podatkowe” dla tych, którzy kupili samochody elektryczne, co sprawia, że stopniowe przechodzenie na samochody elektryczne zachodzi znacznie szybciej niż w innych krajach, podczas gdy w Belgii „skupiono się najpierw na hybrydach typu plug-in”

Według międzynarodowych badań, 1 punkt do ładowania na 10 samochodów elektrycznych to absolutne minimum. „Kiedy wiemy, że do 2030 roku w Belgii będzie jeździć ponad milion samochodów elektrycznych, powinniśmy być świadomi, że uzyskanie licencji i zainstalowanie na czas ponad 100 tys. publicznych punktów do ładowania będzie nie lada wyzwaniem” – obawia się Rylant.

Według Europejskiego Obserwatorium Paliw Alternatywnych UE (EAFO) Belgia ma dziś prawie 18 tys. publicznych punktów ładowania. „Flandria znacznie nadrabia zaległości i planuje zainstalowanie kolejnych 30 tys. punktów do ładowania, ale w Brukseli, a zwłaszcza w Walonii, nie ma takiego pośpiechu” - dodał Rylant. Jego zdaniem, publiczne punkty do ładowania są coraz ważniejsze przy rosnącej liczbie samochodów elektrycznych: nie każdy ma możliwość zainstalowania stacji do ładowania w domu.

19.10.2022 Niedziela.BE // fot. Shutterstock, Inc.

(kk)

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież